Odkrywam Białoruś. To sąsiedni kraj, a przecież tak mało o nim wiemy. ::: Za pośrednictwem tego bloga chcę przekazywać wam moje odkrycia. Zachęcam was do opowiedzenia tutaj waszych odkryć. ::: Odkryjmy razem Białoruś!
Blog > Komentarze do wpisu
Jak to jest z tym internetem na Białorusi?

Cuda, cudeńka!

  • Dane z 30 listopada 2007: do internetu ma dostęp 56.3% obywateli Białorusi. Jest to znacznie więcej niż w Polsce, która w tym samym czasie osiągnęła wynik zaledwie 29.6%.
  • Dane z 30 czerwca 2008: Statystyki wciąż rosną! Siedem miesięcy później do internetu ma dostęp 61.9% obywateli Białorusi!
  • Dane z 31 grudnia 2008: Zaledwie pół roku później w Polsce już 52% obywateli ma internet!? A tymczasem na Białorusi... dostęp obywateli do internetu zmniejszył się do 29%!

Kto tu prowadzi kreatywną statystykę, to ja nie wiem.

 

Tymczasem natomiast gazeta Salidarnaść podaje zestawienie cen internetu na Białorusi i w Europie.

  • Polska:
    Aster (przykładowo), 10 Mb download / 1 Mb upload
    167 zł = 128 000 rubli białoruskich (w promocjach pewnie może być taniej)
  • Białoruś:
    Biełtelekom (monopolista!), 1 Mb download / 0.5 Mb upload
    980 000 rubli białoruskich = 1278 zł

?????????

Tego już zupełnie nie rozumiem. Może chodzi o opłatę roczną? Wtedy na rok wypadałoby około 100 zł. Jak na jakość usługi - zaledwie 1 Mb - to i tak o wiele za dużo. Przypominam też o cenach i zarobkach na Białorusi, o wiele mniej korzystnych niż w Polsce.

P.S. Nie!!! To nie sen! Sprawdziłam - tam NAPRAWDĘ internet po ADSL 1 megabit kosztuje miesięcznie równowartość 1278 złotych!!!

Jest to jednocześnie najszybsza i najdroższa dostępna usługa!

Najtańsza usługa to 64 kb/s down, 32 kb/s up, tylko od 8.00 do 18.00 w dni robocze - 88 zł. Oraz 128 kb/s down, 32 kb/s up, tylko od 20.00 do 23.00 - 48 zł.

Sprawdźcie sami: Taryfa Biełtelekom.

I porównajcie: Niemcy właśnie wprowadzają usługę 50 Mb/s za równowartość 200 zł. Natomiast przez cały zeszły rok w Augsburgu korzystałam z zupełnie przeciętnej jak na Niemcy oferty internetu 6 Mb/s za równowartość 90 zł. Kosztowało to tyle co najtańsza białoruska taryfa, a było 100 razy szybsze!!! 

 

Tak dyktatura stosuje politykę utrzymywania społeczeństwa w analfabetyzmie technologicznym i odcięciu od informacji.

 

poniedziałek, 16 marca 2009, anuszka_ha3.agh.edu.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: taaa, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/03/17 00:53:21
jeszcze u nas pare lat temu ceny byly bardzo podobne.a te ktore wskazujesz w polsce tez nie są małe. Porownaj sbie z taką japonią gdzie w miescie 100mbit masz za free.
albo krajami skandynawskimi 1gbit 200Euro miesiąc.
W białorusi te ceny nie muszą byc winą dyktatury. Taką maja infrastrukturę i więcej nie wyciagną.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/03/17 08:12:28
Nie rozśmieszaj mnie. A brak infrastruktury to niby nie wina dyktatury?!

A ze zdaniem o zacofaniu Polski zgadzam się w 100%.

Przy czym zauważ, że współczesne strony www przynajmniej dają się oglądać przy transferze typowo dostępnym w Polsce, natomiast zupełnie nie przy transferze 64 kb jak na Białorusi.
-
Gość: kryzys, *.petrus.pl
2009/03/17 10:33:49
Metody pomiaru ilosci uzytkownikow sa rozne, dlatego rozne wyniki, jednak ciekawy pozostaje wniosek, wszedzie wzrost liczby uzytkownikow na Bialorusi jest imponujacy...
Winy za wysokie oplaty nalezy doszukiwac sie w monopolu i co tym zwiazane braku restrukturyzacji i dyktatu cen
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/03/17 11:16:48
Metody pomiaru ilosci uzytkownikow sa rozne, dlatego rozne wyniki, jednak ciekawy pozostaje wniosek, wszedzie wzrost liczby uzytkownikow na Bialorusi jest imponujacy...

Nie zauwazyłeś dziwnego spadku w 2008. Pomiaru dokonuje ta sama instytucja (patrz linki). Nie wiem, co jest grane. Cudowne wzrosty mogłabym wytłumaczyć tym, że biorą statystyki od rządów państw, a rządy oczywiście chcą się wykazać i je podkręcają. Ale wówczas co oznacza ten spadek, to już w ogóle nie wiem.

Winy za wysokie oplaty nalezy doszukiwac sie w monopolu i co tym zwiazane braku restrukturyzacji i dyktatu cen

A monopol jest utrzymywany zgadnij przez kogo? I po co?
-
Gość: taaa, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/03/17 14:35:26
4-6 lat temu placilo sie u nas 60zł za 128Kbit. więc podobienstwo jest. Polska wczesniej uzyskała "wolność" to mamy troche lepiej.
jak by ta dyktatura chciała zablokowac dostep do internetu to by to zrobiła tak jak w Korei PN.
Owszem mówi sie że jak dyktatura robi drogi to i może im kłaść światłowody. Może ale nie musi nie pomaga ale może też nie utrudnia. W PL dopiero teraz sie rozbudowuje sieć światłowodową po wejściu do UE i dotacjach za które sami płacimy. prawde mowiąc wolał bym jeździć po prostej bezpiecznej drodze niż mieć łącze 10mbit zamiast 1mbit. Od wolnego internetu sie nie umiera a od złej drogi owszem.
-
Gość: arti, 93.179.216.*
2009/03/17 15:18:17
@TrackBack - nie wiem o jakim 'kilka lat temu mówisz' - ja mam to samo łącze, najpierw 1Mb/s a teraz 2 Mb, za 45 zł od 6 lat.
-
Gość: bx, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/17 15:39:38
W Cudolandzie, to dopiero są cuda.

Według informacji Wiadomości24 ( link poniżej), dostęp do sieci w połowie 2007 miało 29,9% społeczeństwa Polski, a już w grudniu 2008 wg Internet World States ( link poniżej), - 52,0%. Czyli, niemal dwukrotny wzrost w ciągu półtora roku. Czy nie ma tu manipulacji niereżimu znad Wisły?

A co podają, ponoć dobrze poinformowani towarzysze "po fachu" (link poniżej)? Ano, że w 2007 roku, internet użytkowało w Polsce 16 mln internautów (42% społeczeństwa) a na Białorusi 6 mln (62%).
I jak w tej sytuacji ma się rozeznać zwykły internauta, gdzie tu dyktatura, a gdzie niedyktatura?

www.wiadomosci24.pl/artykul/na_bialorusi_jest_wiecej_internautow_niz_w_polsce_34562.html
www.internetworldstats.com/stats4.htm
www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/fields/2153.html
-
Gość: Jordanletallec, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/17 16:02:16
Zupełnie mnie to nie dziwi. Mechanizmy dyktatury działają tak samo od wielu wieków. Wróciłem niedawno - po śmierci Kapuścińskiego robię sobie z niego powtórkę - do książki "Szachin-szach" i dokładnie w taki sam sposób działała dyktatura Szacha Mohameda Rezy Pahlavy i Savaku w Iranie i setki innych reżimów na całym świecie - dobra luksusowe dla wybranych dworu. Proste,więc nic nowego. Szkoda tylko że taka sytuacja dotyczy naszych sąsiadów, ba części naszej przez wiele lat ziemi i Polaków tam mieszkających.

I błagam was polityczni durnie - przestańcie z tymi PO-PISami w każdym temacie bo już nic nie zostało autentycznego nawet w Internecie kacykowie partyjni :))))

Pzdr dla autora
-
Gość: ROTFL, *.kajetany.net
2009/03/17 17:53:42
Ja za 256kb/s płacę 120,78 brutto. W Polsce. ( www.plj.com.pl )

Co prawda jak bym podpisał kolejną umowę 24m to było by taniej, ale to mimo wszystko sporo jak na umowę bezterminową. Innego poważnego ISP w okolicy nie ma.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/03/17 18:22:21
Ta firma jest niepoważna, nawet link do cennika nie działa. Niech mi nikt nie wmawia, że Polska to nie zadupie cywilizacyjne. Może mniejsze niż Białoruś, ale jednak.
-
Gość: bash, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/18 06:25:48
To ja dorzuce informacje z Japonii, gdzie 1Gb/s to koszt około 120zl, czyli średnio za 1Mb/s wychodziłoby kilkanaście groszy! Szkoda, że Tusk nie obiecał nam drugiej Japonii
-
Gość: looolz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/18 13:05:02
tylko japonia jest 200 lat przed całą europą :X
-
Gość: raf, *.148.broadband9.iol.cz
2009/03/19 15:02:19
Aby miec jakies wyobrazenie o dostepie internetu w Polsce czy Bialorusi wystarczy popatrzec na statystyki ogolnodostepnych, popularnych stron, serwisow, czy chocby wyszukiwanych chasel w googlach. Czasami jest to mozliwe. Moje wnioski sa takie ze Bialorus to biala plama, a w Polsce, pomimo infrastrukturalnej mizerii, aktywnosc internautow jest wysoka.
Backa, chocby sie sklonowal po stokroc i mial dobre intencje nie zastapi milionow przedsiebiorczych obywateli, ktorzy sa motorem rozwoju. Na Bialorusi chyba nie ma dla nich klimatu.
-
Gość: dc3e, 89.108.241.*
2009/03/20 17:05:38
A u nas jak było za czasów telekomuny ? SDI mialo download 128kb i ciagle sie psulo i kosztowalo kilka setek na miesiac. Wcale nie sa tak w tyle jak za lacze 128kb placa ok 100zl...
-
2009/03/25 20:52:02
Pozwolicie, że i ja się wypowiem.
Na Białorusi byłem w styczniu ubiegłego roku (Mołodeczno ok 70 km od Mińska - potem zapodam dlaczego o tym mówię), więc co nieco wiem. Ceny są jak najbardziej autentyczne. Tam internet prywatny to abstrakcja - w 100 tysięcznym mieście były bodaj dwie kafejki internetowe. Chodzą do tych kafejek na kilka minut. Jak sami rozumiecie niezbyt często. Internet ma elita.
Co do infrastruktury to wybaczcie, ale pod względem wiedzy na ten temat jesteście w głębokim ciemnogrodzie. Wiecie jak wygląda Mińsk? Wiecie jak wyglądają główne trasy? Są ulice na które wyjeżdżania powinno się zabronić innym wozem niż traktor, ale krajówki i główne w mistach to bajka. W Mińsku nie spotkacie lumpa, nie spotkacie żebraka, butelek, papierków etc. jaki widok mamy przy wjeździe do Wawy wspominać nie muszę? To, że rozbijają się Łazami i innymi kosmicznymi (epoka wczesnoradziecka;-) pojazdami nie oznacza, że rozbijają się po brukówkach. tam ekolog nie istnieje, pamiętajcie o tym.
-
2009/03/25 20:55:24
Na Białorusi człowiek wystukuje adres strony i idzie na obiad, wraca i ma stronkę załadowaną. Kto nie był polecam odwiedzenie tego ostatniego bastionu europejskiego komunizma;-)
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/03/25 21:07:50
Dzięki, Dawid! Zgadzam się z twoim opisem Białoruskiej rzeczywistości. Faktycznie tam tak jest.
-
2009/03/25 21:41:43
@anuszka
dopiero dziś wpadłem na Twój blog (rzuciłem okiem na ranking blogów), i już muszę powiedzieć, że doszedł Ci kolejny stały czytelnik ;-) a teraz zabiorę się za czytanie wszystkich wpisów;-) Pozdrawiam!
-
Gość: kujawiak, *.adsl2.static.versatel.nl
2009/03/26 21:21:41
Mam żone Białorusinke,często bywam w Mińsku i nie jest tam tak źle.Stały dostęp do neta w Mińsku oferuje nie tylko Bieltelekom.Za 7 dolarów miesięcznie teściowie mają stały dostęp do neta z przyzwoitą jakośćą ,na skypa na pewno starcza.Szczegóły może niebawem podam gdyż właśnie wybieram się w okresie świątecznym na Białoruś i zorientuje się w detalach.A co do różnic w poziomie życia,napisze krótko,moja białoruska rodzina była b.rozczarowana wyglądem Polski kiedy byli pierwszy raz w naszym kraju.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/03/27 10:13:37
Mnie mówił Siergiej, że Biełtelekom jest monopolistą w sensie, że odsprzedaje internet innym firmom, a te sprzedają ludziom. Nie sprawdzałam tego, jedynie na stronie z cennikiem Biełtelekom rzeczywiście jest też cennik dla zewnętrznych operatorów. Nie wiem, jak daleko sięga ten monopol: czy tylko - jak w Polsce lub Niemczech, państwowa telekomunikacja jest właścicielem głównych łączy, a firmy rozprowadzają własne okablowanie po osiedlach? Czy też wszystko należy do Biełtelekom?
-
Gość: Szkolenia NLP Wrocław, *.171.244.23.static.crowley.pl
2009/03/29 16:57:16
No proszę, lepsza kontrola niż cenzura w Australii...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/01 17:12:13
Ludzie! Pokażcie mi osobę która na Białorusi korzysta z Internetu za pośrednictwem usług Beltelekomu!!! Ja na pewno takich osób nie znam. A jestem Białorusinką!!!
I przestańcie tak się wozić z tą swoją polskością i pisać o tym jak to na Białorusi jest źle. Najpierw tam pojedźcie, pomieszkajcie, a później już możecie coś o życiu na Białorusi pisać!
-
Gość: Arek, *.217.146.194.generacja.pl
2009/05/03 00:08:35
Beltelekom jest monopolistą i należą do niego wszystki łącza. Co więcej, o ile dobrze mi wiadomo to prawnie zakazane jest nie korzystać z usług Beltelekomu przy świadczeniu usług dostępu do internetu(TAK ZAKAZANE). Tak więc, nie ma możliowści w jakiejś formie nie korzystać z tego operatora, co musi się na ceny przenosić.

Poza tym, dlaczego mamy przestać się obosić z polskością? Stoimy wyżej cywilizacyjnie niż Białorusini, Ukraińcy i Rosjanie. Nie widzę powodu, aby się tego wstydzić, czy to ukrywać...
-
2009/05/03 00:29:01
Pomieszkac na Bialorusi? A za jakie przewinienia? Za krytyke az takie kary?.
Po drugie to dobrze jest miec sie z czym obnosic.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/03 21:32:59
Zaraz zaraz zaraz. Szanowni Państwo. Widzę tu duże pomieszanie pojęć i nie chcę, żeby na moim blogu pojawiały się jakiekolwiek szowinistyczne treści. Proszę zastanowić się trzy razy, zanim coś napiszecie.

Co do meritum -
@Białorusinka:
Przepraszam, jeśli na podstawie mojego tekstu odniosłaś wrażenie, jakobym starała się pokazać wyższość Polaków nad Białorusinami. Absolutnie nie było to moim zamiarem.

Rozumiem, że moje ubolewanie nad stanem pewnych zdobyczy cywilizacyjnych na Białorusi odebrałaś jako wywyższanie się. Jest jednak przeciwnie. Napisałam to, co napisałam - ponieważ jest mi przykro, że Białorusini są przez rządzących (głównie: rządzącego) skazani na życie na niższym poziomie, niż zasługują.

Białoruś ma doskonałe drogi. Ma porządnie utrzymane miasta. Ma sporo udogodnień, których my nie mamy - np. trzy obwodnice wokół stolicy (my nie mamy nawet jednej!). Podziwiam białoruskie poczucie porządku i respektu dla władzy (tak!). Nie wiem, dlaczego poszło ono złą drogą - ku dyktaturze. Gdyby poszło inną drogą, to Białorusini w krótkim czasie wybudowaliby sobie drugie Niemcy.

Powodem, że Białorusini mają o wiele gorszy niż Polacy dostęp do internetu nie jest zacofanie narodu, bieda, ani nic podobnego. Powód jest zupełnie inny i podałam go bardzo wyraźnie w moim tekście: Władza w ten sposób odcina naród od swobodnego przepływu informacji.

Nawet jednak, jeśli pojawiają się tutaj negatywne oceny poziomu cywilizacyjnego Białorusi - nie zgadzam się na łączenie tego z "polskością". Mówię to do ciebie, Białorusinko, i do Arka. Przecież to absurd - czy uważacie, gdy Białorusin mówi Polakowi, że mają w Mińsku kilka linii metra - że chwalenie się lepszą komunikacją miejską jest obnoszeniem się z białoruskością???
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/03 21:35:21
Na koniec chciałabym cię, Białorusinko, poprosić o wyjaśnienie, jak to jest z tym internetem na Białorusi. Jakie są ceny? Kto jest dostawcą? Bardzo chciałabym dostać informacje z pierwszej ręki, bo przecież możliwe, że się mylę.
-
Gość: Arek, *.217.146.194.generacja.pl
2009/05/03 23:27:45
Ja przez obnoszenie się polskością nie mam na myśli wywyższania się, ale zaznaczania, że jest się Polakiem i tylko tyle. To nasza wizytatorka - Białorusina uznała to za wywyższanie się, więc parafrazując przysłowie, każdy mierzy swoją miarą.
Czyli nic innego nie zrobiła, jak tylko sama sobie swoją wypowiedzią w stopę strzeliła.

Pisząc o wyższości cywilizacyjnej Polski nad Białorusią nie miałem na mysli systemu dróg, czy inncyh tego typu rzeczy, aczkolwiek to się również w to w pewien sposób wlicza.
Po pierwszw mamy lepsze prawo większe jego respektowanie. Nie mówię tu o przechodzeniu na czerwonym świetle, ale o np. wymienialność prezydenta. Jakby nie patrzeć sami sobie to zapewniliśmy.
To samo się tyczy dróg itp. To, że oni mają obwodnicę stolicy czy metro o niczym nie swiadczy. Może poza tym, że im to Rosjanie zbudowali. Sami tego sobie nie wytworzyli. Co by nie pisać nie wyjdzie inaczej i mówiąc o wyższości wywilizacyjnej bardzo dobrze zdaję sobie sprawę z tego co napisałem i dobrze umiem to uargumentowqać. Jeśli ktoś nie wierzy to możemy się zmierzyc.

Przy czym nie uważam wypowiezi za szowinistyczną. Ja również mogę napisać, że My stoimy nizej cywilizacyjnie niż Niemcy czy Anglia. Przkre? Zapewne. Szowinistyczne? W stosunku do samego siebie?
Prawda jaka jest każdy widzi. To, że bywa bolesna to zupełnie inna historai.

Co do drugiej części. Nie Białorusini nie wybudowaliby sobie drugich niemiec i nic by tu nie pomogło. Marzenia ściętej głowy. Nie są w stanie sobie demokratycznego państwa zbudować, więc nie widzę powodu, aby byli w stanie sobie drugi Niemcy zbudować. Może się mylę i szczerze chciałbym się mylić, ale nie zamirzam owijać w bawełnę. Mogę być szorstki, czy przykry, ale dlaczego nie miałbym napiać swojego zdania. To jest włąśnie wolność słowa, a nie jakaś beznamiętna poprawnośc polityczna.

Pozdrawiam Białorusinkę i Ciebie Anuszko. :)
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/06 03:02:38
Kolega Arek dobrze pisze. Zastanawiajace jest to, ze dyskusja o marnym bialoruskim internecie Bialorusinka odebrala jako jakis atak. Czy to nie dziwne? Mam takie wrazenie ze oni sa sklonni bronic wszystkiego co ich jak niepodleglosci. Nawet jezeli to "ich" jest najgorszym shitem. To chyba jakas specyfika bialoruskiej mentalnosci.

Bialorusini, Bialorusinki! Posluchalem Minsk/Mensk N.R.M. i sciagnalem z neta cala dyskografie. Super muza, ciekawy jezyk. Zaraz czlowiek chcialby sie czegos wiecej o tym kraju dowiedziec. Wiec po prosyu badzcie soba. Wystarczy. Jak bedziecie robic za bezwolne, zrusyfikowane, zakute lby to bedziecie wzbudzac tylko obojetnosc i politowanie. Poparcie tez, ale u sierot po komunie ze sciany wschodniej.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/06 09:58:10
A mnie np. razi ten ton pouczania: że niby Polacy lepiej wiedzą, co jest dla Białorusinów dobre, niż sami Białorusini.

Dziś to tanio kosztuje robić za Giedroycia.
-
2009/05/06 15:04:35
Ja nie rozumiem co masz na mysli piszac o "tonie pouczania".
Przeciez tu nikt nikogo nie poucza. Przeciez nie ma chyba drugiej bardziej krytykujacej sama siebie nacji jak Polacy. Przeciez jest na Bialorusi co krytykowac. Przeciez tu nie chodzi o krytykowanie Bialorusi jako takiej, ale o system tam panujacy. Ja przynajmniej tak to rozumialam. Okazuje sie jednak, ze nie wolno, ze tam wszystko jest w porzadku, W takim razie po co to wszystko?
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/06 16:09:36
@Kutnowianka:
Nie rozumiesz. Co innego mówić o faktach, a co innego mówić: "Białorusini! Róbcie to i to!"
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/06 16:30:19
Ja tez nie rozumiem o co chodzi z tym "pouczaniem" i "obnoszeniem sie z polskoscia". To jak napisac o dziadowskim internecie ze jest dziadowski aby bylo dobrze?

Jezeli na bialoruskim blogu o Polsce ktos napisze: "Polaki, zrobcie normalne drogi to nie bedziecie mieli masakry w kazdy dlugi weekend." to jest to jakies pouczanie jacy mamy byc? Bo moim zdaniem pisanie o faktach. A moze powinienem odpisac aby sie tak nie obnosili z ta swoja bialoruskoascia? To dopiero merytorycznie i na temat.
-
2009/05/06 16:37:51
@anuszka
Aha. Czasami jednak trudno jest powstrzymac sie od takich rad. Moze dlatego, ze mamy sporo wspolnych doswiadczen. ja jednak nie zauwazylam wiele takich wypowiedzi.
To co mnie natomiast drazni to niemoznosc przyjecia jakiejkolwiek krytyki przez piszacych tu Bialorusinow. Oni po prostu walcza o image swojego kraju. I jak tu polaczyc to z krytyka systemu. To tak jakby Polacy bronili sie przed krytyka z zewnatrz np. za Bieruta, Gomulki czy Gierka.
Mieszkam na stale w Szwecji i poznalam tu kilka Bialorusinek, ktore wyszly za maz za Szwedow. Wszystkie sa bardzo krytycznie nastawione do bialoruskiej rzeczywistosci chociaz kochaja swoj kraj. To od nich dowiedzialam sie wiele ciekawych aspektow zycia w tym kraju.
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/06 16:38:30
A jezeli ktos inny dopisze na tym samym blogu: "Polaki, wyluzujcie, pijcie mniej wodki to bedzie mniej dresiarzy i chodniki nie beda tak zaplute." to co w tym zlego? Po to jest blog o Polsce aby Bialorusiny pisali co im sie w naszym kraju podoba i nie podoba, co uwazaja aby zmienic a co chronic. Nie ma sie na co obrazac. Chyba ze jakies kompleksy wchodza w gre.
-
2009/05/06 16:44:19
@ Gość: RAF, r9ed173.net.upc.cz
Ha, ha. Dobre przyklady. Nic ujac, nic dodac.
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/06 16:59:28
A moze chodzi o to aby tak pisac, by Bialorusini - tacy jacy sa - nie mieli sie za co obrazac? Wtedy chetniej beda tu zagladac i blog stanie sie bardziej interesujacy. Moze to jest sposob na dobry blog o Bialorusi? Nie chce psuc i sie moge dostosowac.
-
2009/05/06 17:01:14
@ Gość: RAF, r9ed173.net.upc.cz
Ten ostatni przyklad z wodka to troche nie trafiony. W tym sensie, ze chyba zaden Bialorusin nie dal by takie rady. Spozycie alkoholu na Bialorusi jest ogromne. Ale wrazie gdyby, to nalezaloby przyjac krytyke bo sluszna.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/06 20:37:45
Jak w tym żydowskim kawale: I ty masz rację, i ty też masz rację.
Heh, tak w ogóle, to również zalezy, kto krytykuje kogo. Ciekawe, jak byście zareagowali, gdyby krytykę złych dróg i pijaństwa w Polsce wygłosił Niemiec?
(Nota bene, w Niemczech spożycie wódki na głowę jest 2.6x większe niż w Polsce ;-) )
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/06 22:15:19
Co tu reagowac? Jakie drogi kazdy widzi, a o pijanstwie to bym statystyki za twoim przykladem przytoczyl.
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/06 22:19:02
Mozna tez przypomniec kto nas gnoil przez ostatnie wieki i zasugerowac ze moze to sie jakos przeklada na dzisiejszy stan drog (i nie tylko). Jak czytelnik inteligentny to zamknie jape.
-
2009/05/06 22:45:14
@anuszka
Cos takiego. A czy tu przypadkiem nie chodzi o ogolne spozycie alkoholu, np piwa. W Szwecji tez panuje tzw. kultura wodki. Tu tez pije sie mocne trunki i szybko. Taka jest opinia. Jest jednak pewna roznica. Mysle, ze chodzi tu o takie codzienne spoleczne przyzwolenie na picie. Nie widzialam nigdy pijanego w bialy dzien na ulicy, w autobusie czy w pociagu.Nie widzialam pijanych robotnikow wracajacych z pracy. Pijak w Polsce np. wie, ze mu wolno byc pijanym np. w tramwaju. Spotyka sie z akceptacja i ze zrozumieniem.
Tu sa natomiast grupy zdeklarowanych alkoholikow, zyjacych na socjalu i nie kryjacych sie ze swym nalogiem. Cala reszta pijacych pije w piatki po poludniu.
Co do Niemcow Alez oni wyglaszaja i wyglaszali taka krytyke. od wiekow. Wystarczy przeczytac rozne badania opinii. Kazdy Polak wie co o nim mysla i on tez tak mysli o sobie.
Ale czy my nie skrecilismy troche w falszywy tor. Nie jest chyba zamiarem tego forum pielegnowanie przesadow i uprzedzen. Takie generalizowanie, przypisywanie nacjom cech pojedynczych ludzi zakrawa na rasizm. Ja wprost fizycznie brzydze sie takim postrzeganiem swiata. Przyznaje, ze nieraz nachodza mnie watpliwosci w tej kwestii i sama zadaje sobie pytania na ktore nie znajduje potem odpowiedzi. Przyznaje, ze te pytania dotycza min. Rosji i Rosjan, ale tez sytuacji na Bialorusi. Swiat wyglada roznie w roznych miejscach i nie o warunki geograficzne mi tu chodzi.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/07 09:40:43
@Kutnowianka:
Nie, nie chodzi o piwo, ani alkohole ogółem, lecz o spożycie wódki. Zresztą spożycie piwa w Polsce też jest mniejsze na głowę niż w Niemczech, lecz nie pamiętam w tej chwili liczby. Sprawdziłam też, że procentowo jest nieco więcej alkoholików w Niemczech.

@wszyscy:
I już widać typowo polskie stereotypy narodowościowe. Niemcy - gnębili nas przez wieki i w ogóle argumentum ad Hitlerum. Białorusini - źle się rządzą i powinni słuchać mądrzejszych (czytaj: Polaków). Dajcie już sobie spokój. Spędziłam w Niemczech (i w innych krajach) wystarczająco dużo czasu, żeby zaczęło mnie wpieprzać takie typowo polsko-emigrancko-megalomańskie podejście. 60 lat po wojnie, każdy, dosłownie każdy Polak jak mówi o Niemczech, to schodzi na Hitlera i odwieczną wrogość między narodami. Jesteśmy wszyscy chorzy i pora się wyleczyć. Niezależnie od dziwactw i wad Niemców, które jak widzicie, oceniam całkiem realistycznie.
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/07 11:54:42
Jezeli po ponad 100 latach okupacji nawet tory kolejowe z roznych zaborow nie pasuja do siebie to nie jest to zaden stereotyp czy megalomania tylko rzecz jak najbardziej praktyczna. Popatrz na same Niemcy jak czesc wschodnia rozni sie od zachodniej, ekonomicznie i mentalnie, po zaledwie kilkudziesieciu latach lekkiej wersji komunizmu i bajonskiej kasie tam wpompowanej po zjednoczeniu. Jak wiec mozna twierdzic ze przeszlosc nie ma wplywu na to co jest dzisiaj? Proponujesz jakis rodzaj amnezji jako sposob na normalnosc Polakow, kiedy ja to widze odwrotnie. To zycie pod zaborcami, faszystami i komunistami nauczylo Polakow ze swoje panstwo nie jest wcale swoje, wspolne jest niczyje, wladza to wrog, zlodziejstwo to zaradnosc i tym podobne patologie. Jezeli temu zaprzeczasz to znaczy ze Polacy to anarchisci, balaganiarze, zlodzieje i oszusci z natury. Po prostu jestesmy jakis gorszy gatunek. A ja twierdze ze nie jestesmy ani lepsi ani gorsi. Potrzebujemy tylko normalnego, niegnojonego kraju aby sie z tego syfu przeszlosci podniesc. I to sie powoli dzieje.

Rozmawialem z czlowiekiem z Ameryki lacinskiej, mlodym, ambitnym i wyksztalconym. I powiem wam, ze oni nawet nie marza o tym, ze dokonaja w swoim kraju tego co sie w naszej czasci Europy stalo przez ostatnie 20 lat. Zazdroszcza nam i nie cierpia Gringos :)
-
2009/05/07 12:04:38
@anuszka
To naprawde uwazasz, ze Bialorusini sami sie rzadza. A ja glupia myslalam, ze tam panuje system autakratyczny na garnuszku u Moskwy. A tu niespodzianka: pelna demokracja, narod sam sie rzadzi. No, no.
A Polacy fakytcznie maja prawo podzielic sie swoimi doswiadczeniami.
A ty tez przyganiasz innym, ze pouczaja a sama pouczasz i strofujesz.
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/07 12:37:00
W pewnym sensie Bialorusini sie sami rzadza. Maja swojego backe i sa w wiekszosci szczesliwi. Przynajmniej tak twierdza.
-
2009/05/07 13:07:46
@ Gość: RAF, ro2b206.net.upc.cz
"Przynajmniej tak twierdza". Wedlug backi.
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/07 14:58:43
Mysle ze naprawde wiekszosc go popiera. Oczywiscie gdyby byl dostep do wolnej informacji to moglo by sie wiele zmienic. Ale to samym Bialorusinom musi sie nie podobac, ze ktos probuje nimi manipulowac i za morde ich trzyma. Jezeli uwazaja za wszystko jest ok to dla mnie tez jest ok. Maja to na co zasluguja.
-
2009/05/07 19:46:55
@ Gość: RAF, ro2b206.net.upc.cz
A skad to mozna wiedziec w kraju gdzie nie ma wolnosci slowa, gdzie inaczej myslacy nie maja dostepu do srodkow masowego przekazu. Z drugiej strony potezne KGB, donosicielstwo i przedstawianie opozycji prawie jak zdrajcow. Ludzie sie boja chocby stracic prace. To takie proste. W PRL frekwencja wyborcza byla zawsze bliska 100%, i prawie wszyscy glosowali na FJN. I nie byly to chyba falszowane wyniki. A w pochodach pierwszomajowych bralismy masowo i radosnie udzial.
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/08 23:11:36
Ale Polacy, gdy tylko mogli, np. z granica i miedzy soba srali na komune ile wlezie. A Bialorusini...?
-
2009/05/09 22:42:34
Fajńie, ze sie odezwales, ale wiesz ja to mysle, ze nie ma co sie dalej zajmowac Bialorusia. Nie wiadomo jak dlugo utrzyma sie jeszcze przy zyciu. Integracja z Rosja przebiega bez zaklocen. A wogole to nie ma zadnych szans na zmiany dopoki Moskwa popiera to co jest a bedzie to robic, rzecz jasna. Tak ze, mozemy sobie tylko pogadac.
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/10 00:30:20
Widze to troche inaczej.

Wszystko sie moze zmienic. Upadaja cale imperia i powstaja nowe. Moim zdaniem Bilorus (i inne kraje) im dluzej istnieja oddzielnie od Rosji tym bardziej ta separacja sie poglebia i utrwala. Ten sam mechanizm dziala tez w druga strone: im dluzej panstwo pozostaje wchloniete przez wieksze tym bardziej sie rozmywa az do momentu gdzie nie ma co sie odradzac.

Nie widze tez tej integracji z Rosja. Kiedys Lukaszenko mial plan polaczenia Bialorusi z Rosja i wskoczenia na najwyzszy stolek w nowym panstwie. Dzisiaj juz nawet o tym nie marzy, a sojusz z Rosja utrzymuje aby nie stracic subwencji w surowcach. Taki biznes, ktory w kazdej chwili sie moze skonczyc. Juz teraz backa zezuje na handel z UE i kalkuluje czy bardziej sie nie oplaci, stresujac tym samym Putina. No i dobra, niech kombinuje i trzyma Bialorus przy zyciu. Kiedys backi zabraknie i kto wie o czym beda marzyc nastepne pokolenia Bialorusinow.

Mysle tez ze tylko czas powaznej zawieruchy w Europie pozwolil by Rosji odzyskac stracone kraje. W czasie pokoju ma ona malo i coraz mniej do zaoferowania. A jak wojna hula to czas zniw dla kryminalistow.
-
2009/05/10 01:43:51
Mysle, ze duza szansa byla po rozpadzie ZSRR. Gdyby nie Lukaszenko to kto wie. Ale teraz to chyba przyjdzie czekac bardzo dlugo. Taka okazja moze sie juz nie trafic tak szybko.
Bialorus jest b. silnie powiazana z Rosja ekonomicznie. Tworzy z nia tz. ZBiR. Nawet byly propozycje wprowadzenia wspolnej waluty. Pozatym mentalne zwiazki sa tez bardzo silne.Nie tak dawno nasz prymus powiedzial, ze Bialorusini i Rosjanie to jeden narod. Wogole to istnieje taka idea, ze ruscy to Bialorusini, Ukraincy i Wielikorusy. A wiec jeden narod. A najwazniejsze, ze Rosja nie popusci. Spotkalam sie z takim pogladem, ze po "stracie" Bialorusi i Ukrainy nie odzyskalaby juz nigdy swojego znaczenia.
Jak backi kiedys zabraknie to na tron wejdzie jego zastepca: najmlodszy syn, "z lewego loza".
A czy nie uwazasz, ze handel z EU moze tylko wzmocnic wladze Lukaszenki.?
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/11 11:28:57
Wzmacnia. Ale jak przyciagnac do europy spoleczenstwo Bialorusi? Trzeba sie na nich otworzyc. Niech jezdza i widza ze jest jakas alternatywa dla zapijaczonej Rosji. Moze w pokoleniu mp3 sie jakies inne pragnienia pojawia poza workiem kartofli i butelka bimbru w piwnicy.
-
2009/05/11 22:46:01
Oby tak sie stalo!!! Ale przeciez juz teraz moga jezdzic. Ah...
-
2009/05/12 17:52:36
Anuszka, jesteś śmieszna z tą służalczością wobec Białorusinów :) Co do dróg i metra , Warszawa buduje właśnie obwodnicę, jakiej w Mińsku nie będzie nigdy. S8 w budowie, S2 rusza w tym roku. O innych drogach w całej Polsce nie wspomnę, bo budujemy obecnie 225 km autostrad, a mamy ich 765 w użytku. Na Białorusi nie ma ani jednej bo droga szybkiego ruchu Mińsk-Brześć ma skrzyżowania kolizyjne i na wielu odcinkach brak barierek ochronnych. Gdyby na białoruskich drogach był taki ruch jak na polskich, w ogóle nie byłoby ichniejszych dróg. Tyle na temat głupot o super białoruskich drogach. Co do metra, to radzę wsiąść w metro w Warszawie a potem to w Mińsku aby porównać standard obu obiektów. Wa-wa ma ponadto świetnie rozwiniętą sieć kolejową, której nie ma Mińsk. W ogóle nie widzę najmniejszego powodu aby o tym nie mówić w obawie przed urażeniem Białorusinów- to idiotyzm!

Standard życia w Polsce a ten na Białorusi, to przepaść i do tego cały czas się pogłębiająca. Starając się być dla nich miła, wręcz usłużna, nie zapominaj o FAKTACH!
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/12 19:16:55
Warszawa buduje właśnie obwodnicę...

Łał, gdzie?! Lecę z lupą poszukać! Akurat mieszkam w Warszawie.

...jakiej w Mińsku nie będzie nigdy.

Już nawet nie pytam czy tam byłaś, ale ty chyba nawet nie widziałaś mapy Mińska...
-
Gość: kujawiak, 89.205.167.*
2009/05/12 19:41:04
Komentarze robią się coraz bardziej dziwaczne z jakimiś superbanalnymi wnioskami w rodzajuim dłużej w osobno tym bardziej jesteśmy osobno(RAF) ,naprawdę odkrywcze.Natomiast Mil1231 to już całkiem jakiś ciekawy osobnik,mam nadzieję że nigdy nie był w Mińsku bo naprawdę dużo złej woli trzeba,żeby takie niemądre rzeczy o mińskim metrze wypisywać.Radziłbym też przekroczenie granicy samochodem,wyjechać z tej nikczemnej autostradybez barierek w wielu miejscach minąć ogwiazdkowaną tablicę z napisemWitamy w Unii Europejskieji wpaść w potworne niemal półmetrowe polskie koleiny,tkwiąć zakleszczony między kolumnami TIR-ó w, oglądającie na zakrętach kolorowe znicze upamietnijące tych,którzy nie doczekali barierek ochronnych w wielu miejscach,po polskiej stronie.Dla Białorusina po raz pierwszy wjeżdżającego do Europy to naprawde traumatyczne przeżycie.
Ciesze się z wielkich planów inwestycji drogowych,jeszcze bardziej będę się cieszył kiedy drogi powstaną,wtedy to dopiero MIL będzie się puszył przed Białorusinami,ale tylko przed nimi bo dla kolesi z zachodu będzie ciągle egzemplarzem z zapijaczonego narodu specjalizującego się w kradzieży samochodów z ciągle słabo rozwiniętą siecią drogową,którą w dodatku trzeba było im( Polakom )sfinansować,bo sami do końca świata nic by nie zrobili.
Co do poziomu życia, między Mińskiem a przeciętnym polskim niewielka, chociaż jakaś różnica jest.Między wsią polską a białoruską bardzo duża,tyle że wsie po prostu się wyludniły,zdecydowana wiekszośc młodych wyjechała do miasta,i tu warto dodać że Mińsk to dwumilionowa metropolia w dziesięciomilionowym państwie(20% mieszkańców to stolica).
Anuszka stara się zachować obiektywizm nieco po omacku,choć oczywiście w dobrej wierze,ale jak tu dogodzić rozgoryczonym Białorusinom i butnym Pszekom(to takie białoruskie określenie Polaków jakby ktoś nie wiedział)?
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/12 21:20:50
Anuszka stara się zachować obiektywizm nieco po omacku

No nie, skąd ty wiesz, co ja myślę i jakie są moje motywacje?!
Piszę o moich doświadczeniach, zresztą na tle doświadczeń z różnych innych krajów, w których byłam. I zgodnie z moją najlepszą wiedzą. Nie: "staram się" i nie: "po omacku".
-
2009/05/12 23:11:42
@ Gość: kujawiak, 89.205.167.54
Skoro juz tak ladnie okresliles narod polski to napisze Ci tez bez ogrodek co mysla klolesie z zachodu o tz. bialorusinach. Po pierwsze to nie rozrozniaja ich od innych ruskich, a poznie to okreslaja ich jako zlodzieje, mafia, pijacy-nieroby, brudasy, a kobiety zwykle dziwki. Sorry, ale taka jest prawda.
-
2009/05/12 23:15:02
Anuszka, nie obnażaj tutaj swojej ignorancji.... S8 przez Bemowo- słyszałaś o tym? A o S2/S79 też nic nie słyszałaś?? hehe, czemu mnie to nie dziwi :) Warszawa ma masę bezkolizyjnych tras. Obwodnica Mińska nie jest NICZYM szczególnym, niemówiąc już o pseudoautostradzie do granicy z Polską. Metro w porównaniu do naszego jest syfiaste, takie z lat 80. Nie widzę powodu aby nie mówić tego otwarcie.

Nie płaszcz się tak przed nimi ;)
-
2009/05/12 23:19:51
Kujawiak ty to juz w ogóle mnie rozbawiłeś :) tak tak, polskie koleiny :) trasy o których mówiłem są w BUDOWIE, co oznacza, że najpóźniej za 2 lata będą w użytkowaniu!Nie mówiąc już o remontach, bo Polska to obecnie największy w Europie plac budowy. Rozumiem, że nie chcecie sprawiać przykrości Białorusinom, że żyją na zapyziałej prowincji Europy, ale zaprzeczanie faktom jest śmieszne.

Podobnie z poziomem życia. Weź kolego rozpędź się i walnij głową w ścianę, jeśli nie widzisz różnicy między Mińskiem a np Wrocławiem, bo Warszawa to już w ogóle inny świat.
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/13 01:44:27
Jezeli ty Kujaiwak widziales gdzies polmetrowe koleiny to zeczywiscie musiales sie kiedys zakleszczyc miedzy tirami. Sprobuj sie teraz odkleszczyc bo nie dajesz szans na merytoryczna dyskusje.
Bywalem w roznych krajach, rozmawialem z roznymi ludzmi i nigdy nie robilem za przedstawiciela narodu zapijaczonych zlodzieji. Widocznie wychowales sie w potologicznym domu i myslisz ze wszyscy tacy.

Co do drog sprawa jest prosta. Ruch w Polsce (co do ilosci i tonazu) zwiekszyl sie w ostatnich latach dramatycznie. Gdyby to sie stalo na Bialorusi to z tamtejszymi drogami stalo by sie to samo co w Polsce - szybka degradacja.
I swoja droga wole sytuacje zakorkowanej, ale nadrabiajacej zaleglosci Polski, od sytuacji Bialorusi - niezakorkowanej bo od komuny nic sie nie zmienilo.
-
2009/05/13 19:07:11
Zresztą polskie drogi niszczą także przeładowane białoruskie (tak!tak!)TIRy
-
Gość: kujawiak, 94.157.23.*
2009/05/13 19:24:36
Sorry Kutnowianka,informuje Cię bez ogródek, ż kolesie z zachodu również niespecjalnie odróżniają Polaków od innych ruskich,jeśli mieszkasz na zachodzie i o tym nie wiesz i jeszcze nie zorientowałaś się,że tamtejsza reguła to dużo uśmiechu,mało szczerości to obawiam się iż czeka Cię jeszcze sporo rozczarowań.
MIL 1231 chyba całą zimę plany kreśliłeś,pewnie razem z Kononowiczem.
RAF na pierwszy rzut oka widać że urodzony z Ciebie ekspert,ale może lepiej sprawdziłbyś się gdzieś na "Odkryjmy Wiedźmina"czy coś takiego,oczywiście z wielce szanowną rodziną,którą przy okazji pozdrawiam.
Może coś wypadałoby dodać o białoruskim internecie,ale to bezsensu,pewnie horda zaraz udowodni że na Białorusi komputerów nie ma.
-
Gość: kujawiak, 94.157.23.*
2009/05/13 19:32:46
Sorry Kutnowianka,informuje Cię bez ogródek, ż kolesie z zachodu również niespecjalnie odróżniają Polaków od innych ruskich,jeśli mieszkasz na zachodzie i o tym nie wiesz i jeszcze nie zorientowałaś się,że tamtejsza reguła to dużo uśmiechu,mało szczerości to obawiam się iż czeka Cię jeszcze sporo rozczarowań.
MIL 1231 chyba całą zimę plany kreśliłeś,pewnie razem z Kononowiczem.
RAF na pierwszy rzut oka widać że urodzony z Ciebie ekspert,ale może lepiej sprawdziłbyś się gdzieś na "Odkryjmy Wiedźmina"czy coś takiego,oczywiście z wielce szanowną rodziną,którą przy okazji pozdrawiam.
Może coś wypadałoby dodać o białoruskim internecie,ale to bezsensu,pewnie horda zaraz udowodni że na Białorusi komputerów nie ma.
-
Gość: RAF, *.net.upc.cz
2009/05/14 13:04:55
W zachodniej Europie z odroznieniem Polski przewaznie nie ma problemu. Wiedza ze to ta "nowa" europa, choc ze wskazaniem poszczegolnych krajow moze byc problem.
Inaczej jest w USA, ci potrafia zlokalizowac europe tylko jako calosc. Ale my tez nie wiemy gdzie dokladnie kazdy stan lezy.
A Bialorus to - nie obrazajac nikogo - kojazy sie z czym takim jak: Kazachstan, Gruzja, Czeczenia, Ukraina. Po prostu gdzies daleko, gdzie sie nie jezdzi.
Do samego Krakowa przyjechalo w ostatnim roku ponad 6 milionow turystow. Czesto sa w Polsce imprezy miedzynarodowe: sportowe, polityczne itd. Wystarczy rzut oka na mape i nie sposob Polski nie zauwazyc. Za pare lat bedzie Euro rozegrane, co uswiadomi nawet kiboli.
I znowu powraca pytanie: gdzie ty sie Kujawiak obracasz, ze znasz przewaznie zlodzieji, pijaczkow i debili?
-
Gość: kujawiak, 94.157.98.*
2009/05/14 17:31:44
Miałem już się nie odzywać,ale muszę wyjaśnić że ja również nie zgadzam z takimi negatywnymi opiniami o Po
-
Gość: kujawiak, 94.157.98.*
2009/05/14 17:53:16
sorry,cos wymkneło sie spod kontroli,po prostu to nie moja opinia,tylko tzw.kolesi z Zachodu.Takie mity funkcjonują zupełnie w oderwaniu od rzeczywistości,dotyczy to zarówno opini o Polakach jak i o życiu na Białorusi.Mieszkam już jakiś czas na zachodzie,często bywam na Białorusi (rodzina żony w Mińsku)więc pozwalam sobie na takie stwierdzenia wynikające z własnych obserwacji.
Odpowiedzcie mi tylko jak zachęcić Białorusinów do demokracji,kiedy tuż obok mają ukrainski jej wariant.To już wolą Łukaszenke,może też nie wiecie(zwłaszcza Anuszka)że za nawet w ciężki latach 90-tych na Białorusi zawsze wypłacane były renty i emerytury,w przeciwieństwie do Rosji gdzie zaleglosci siegaly wielu miesiecy.O tym starsi ludzie pamietają.Cóż Aleksander Grigoljewicz to straszny człowiek,z tym się zgodze, zwłaszcza po samobójstwie jego konkubiny,matki najmłodszego syna i okolicznościach z tym związanych.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/14 19:35:25
Cóż Aleksander Grigoljewicz to straszny człowiek,z tym się zgodze, zwłaszcza po samobójstwie jego konkubiny,matki najmłodszego syna i okolicznościach z tym związanych.

Napisz coś o tym więcej, proszę!
-
Gość: kujawiak, 94.157.176.*
2009/05/15 20:21:48
Coś się wydarzyło,plotka niesie o jakimś romansie z Iriny z oficerem KGB,następnie odebraniu i zakazie widywania dziecka(albo dzieci,bo isnieje wersja,że z Łukaszenką miała dwóch synów)zesłaniu na podrzędne stanowisko itp.Cóż,prawdą jest że w ostatnim czasie pracowała jako zwykła "uzistka" przy szpitalu nr. 9 w Mińsku(wiem bezpośrednio od osoby tam pracującej)co jak na swego czasu osobistego lekarza prezydenta i córkę minister zdrowia było raczej dziwną posadą.A teraz znikneła,oficjalnie nie ma sprawy,a w środowisku lekarskim mówi się że się powiesiła.Tak naprawdę sam nie wiem co tym sądzić,ale widok Lukaszenki z dzieckiem podczas wizyty u Papieża w tym kontekscie naprawdę jawił się złowieszczo.
-
2009/05/15 23:25:05
Nie bylo mnie kilka dni , wiec odpowiadam kujawiakowi.
Po pierwsze Twoje okreslenie "kolesie z zachodu" juz swiadczy o Twoim nastawieniu. Po drugie sama mieszkam na zachodzie i podruzuje duzo, zarowno turystycznie jak i rodzinnie. Nikt , z moich obserwacji nie pomylil Polakow z ruskimi. Nie klam wiec, albo zmien towarzystwo na bardziej gramotne.
Po trzecie nie wiem o jakim rozczarowaniu mowisz, Ale skoro sam jestes nieudacznikiem to rozumiem Twoja gorycz, choc jej nie podzielam.
Duzo usmiechu, malo szczerosci, mowisz . Szczerosc tylko w bloku posowietskim, szczegolnie na Bialorusi. Ale kpiny!!!
-
Gość: kujawiak, 89.205.161.*
2009/05/16 18:24:01
Gratuluje Kutnowianko,zuch z Ciebie gramotny(tyle że nie gramatyczny,gdyby netykieta nie zabraniała się czepiać ortografi,poradziłbym zająć się analizą słowa podróżować).Ale masz rację,trudno w tych czasach odnaleźć gdzieś szczerość,również w bloku postsowieckim.Tylko kiedy właściwie było łatwo?
-
Gość: Zamiejscowy, 212.69.69.*
2009/05/27 10:56:16
ja tylko w kontekście ceny.
Mieszkam w Mińsku od lutego br. Płacę za internet (24/7 parametry jak we wpisie)
60.000 BYR, to jest "na polskie" 69 PLN/ miesiąc.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/27 13:04:28
@Zamiejscowy:
Cześć, dzięki za konkretną wiadomość!
Podaj parę szczegółów: Jak to w końcu jest z dostawcami internetu na Białorusi? Z jakiej firmy korzystasz (o ile to nie tajemnica)? Jaki transfer? Chciałabym to porównać z Polską. Po IP widzę, że teraz piszesz z Warszawy.
-
Gość: Zamiejscowy, 212.69.69.*
2009/05/28 09:42:00
@Anuszka
transfer 128 kbps. Jak jest z dostawcami to trudno mi powiedzieć - korzystam z "flyby" to jest usługa monopolisty - beltelekomu, w Mińsku to jest powszechne - z tego co tu widzę - jak jest na prowincji - pojęcia nie mam.
Można nawet i do 1 mega, ale to rzeczywiście sa już duże pieniądze - chyba 900 z czymś tys BYR (to to jest jakiś 1000 PLN).
Ale to co mam w zupełności wystarcza do czytania gazet, forów, obsługi konta, poczty itd. itp.
Faktem jest, że w centrum miasta sa jakieś problemy z kablami i centralami - nie każdy mieszkaniec danego budynku może sobie pozwolić na sieć.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/28 15:31:57
Ach, więc jednak wszystko się zgadza z tym co napisałam. U nas to 1Mbit kosztuje 69 zł, a nie tysiąc.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/28 15:35:21
Zauważyłam, że strony www stają się coraz "grubsze" - wraz ze wzrostem dostępnych transferów coraz bardziej wypełnione flashem, filmami i innymi grubymi elementami. Dlatego przy transferze 128 kbit czytanie polskich stron typu gazeta.pl lub onet.pl zaczyna być już kłopotliwe. Za długo się ładują. Pewnie białoruskie strony dostosowywane są do możliwości białoruskich odbiorców, ale to nie zmienia faktu, że odechciewa się wtedy czytania wielu zachodnich stron.
-
Gość: Zamiejscowy, 212.69.69.*
2009/05/29 08:37:55
@Anuszka
Nie no, oczywiście masz rację - 1Mb kosztuje tysiąc PLN.
Tylko z wpisu wynikało, że jak nie masz wolnego 1000 zeta miesięcznie to możesz sobie "surfować" między 8-18 (wszyscy i tak wtedy pracują albo się uczą) ew. między 20-23. Tymczasem tam trochę opcji jest - można np. płacić za ilość pobranego materiału.
A mnie - szczerze mówiąc - i gazeta i rzeczpospolita i onet i nawet youtube "wchodzi". Ba nawet bbc zdarza mi się czytać. Trzeba poczekać, ale czyż cierpliwość nie jest cnotą? ;-)
Ale jasne - byłoby więcej operatorów - byłoby pewnie taniej i lepiej. Tylko dajmy im trochę szans - u nas też nie od razu był 1 Mb za równowartość dwóch półlitrówek, a oni trochę inną drogę przeszli i przechodzą. Gdybym chciał sprawdzić jak to rzeczywiście "wygląda w porównaniu" to sprawdziłbym ceny na Ukrainie, może w Mołdowie ew. w Armenii. Zestawienie tego z cenami w RP czy RFN - to trochę nie fair. To tak jakby podać cenę pinty "ESB" w Londynie na Oxford street i wskazywać, że tańsze jest 0,5 "Warki" w barze "Dudek" koło dworca w Przemyślu. No jest - tylko to są różne miejsca, różne rynki piwa, różne rozmiary płynów i nawet odmienne smaki tego piwa. Tylko tyle chciałem.
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/29 10:50:25
Tylko z wpisu wynikało, że jak nie masz wolnego 1000 zeta miesięcznie to możesz sobie "surfować" między 8-18 (wszyscy i tak wtedy pracują albo się uczą) ew. między 20-23.

No co ty! Podałam tylko dwie skrajne opcje: absolutnie najtańszą i najwolniejszą, oraz najdroższą i, hm, najszybszą. Przy czym ta najszybszość jest względna ;-), bo jak pokazałam, w Polsce jest to jedno z wolniejszych łączy, a w Szwecji ostatnio rusza 160 Mbit. :-)
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2009/05/29 10:56:54
A mnie - szczerze mówiąc - i gazeta i rzeczpospolita i onet i nawet youtube "wchodzi". Ba nawet bbc zdarza mi się czytać. Trzeba poczekać, ale czyż cierpliwość nie jest cnotą?

O mój Boże. "Nawet" BBC. Po prostu wmawiasz sobie, że jest dobrze, choć jest źle.

Tylko dajmy im trochę szans - u nas też nie od razu był 1 Mb za równowartość dwóch półlitrówek, a oni trochę inną drogę przeszli i przechodzą.

Mówisz o tym tak, jakby "coś" ich skazało na taką a nie inną drogę rozwoju gospodarki, jakieś fatum. Nie. To ich sprawa i ich wina. Jakby chcieli, to by już mieli internet lepszy od naszego. Jakby z kolei Polacy chcieli, wybierali mądrych polityków i egzekwowali solidną robotę od urzędników, to my mielibyśmy teraz internet jak w Szwecji. A przynajmniej jak w Niemczech.

To naprawdę nie jest tak, że kraj sam się rozwija według tajemniczych reguł, jeden szybciej, drugi wolniej, a ludziom pozostaje stać z założonymi rękami i czekać. To nie jest tak, że zacofanie technologiczne danego kraju należy akceptować jako naturalne. Wszystko zależy od obywateli.
-
Gość: kujawiak, 94.157.1.*
2009/05/29 22:46:05
Anuszka,przesyłam link do cennika
www.cosmostv.com/service.asp?div=chan&zone=5
W szczegóły absolutnie nie wchodziłem,z informacji które otrzymałem ale nie weryfikowałem,taryfa za 7 dolarów w przeliczeniu,zapewnia korzystanie ze skypa,przeglądanie polskich witryn,przelewy bankowe itp.Nie weryfikowałem informacji o cenie ale wszytkie te operacje robiłem.
-
Gość: pisulc, *.sanetja.pl
2009/07/14 15:29:04
Internet na Białorusi, może jest radioaktywny . Zobacz moją stronę o wiadomościach www.portalmix.pl
-
Gość: PZ, *.xdsl.centertel.pl
2011/01/13 00:13:23
Na chwilę obecną (2011-01-12) staniało 1 mb kosztuje 54000 rb tutaj info: www.byfly.by/client/tariffs/
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2011/01/13 09:34:21
Dzięki za informację. Tak, ta notka jest już dawno nieaktualna. W dziedzinie internetu ceny zmieniają się bardzo szybko.