Odkrywam Białoruś. To sąsiedni kraj, a przecież tak mało o nim wiemy. ::: Za pośrednictwem tego bloga chcę przekazywać wam moje odkrycia. Zachęcam was do opowiedzenia tutaj waszych odkryć. ::: Odkryjmy razem Białoruś!
Zakładki:
Czytający, czytani, inne projekty
Słowniki języka białoruskiego
Nasza pomoc dla Białorusi
Raport
Ciekawe
Dzienniki Marcowe
Białoruska opozycja
Białoruska władza
Białoruskie fora
Białoruskie media
Blogi o Białorusi
O mnie
Podróż na Białoruś
Polecamy bramkę sms
czwartek, 30 sierpnia 2007
Łukaszenka tańczy z Wierką Serdjuczką!
Nie, to nie zmontowane! To prawdziwe!! Razem z Leszlongiem popłakaliśmy się ze śmiechu!!!

23:14, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Odkrycia różne
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 27 sierpnia 2007
Królestwo Białorusi
Pod notką z 15 sierpnia - Wojna polsko-bolszewicka na Białorusi - wpisał się internauta Kottus, polecając pewne opowiadanie Mariana Brandysa z książki "Moje przygody z historią". Książka została wydana po raz pierwszy w 1981 roku w Londynie, później też w Polsce przez podziemne wydawnictwo Nowa - pisanie o takich sprawach było wówczas nielegalne...

Marian Brandys
Królestwo Białorusi

...Przyprowadzony przez majora i żandarma obcy oficer zatrzymuje się przy drzwiach, podnosi rękę do skórzanego daszka i stuknąwszy głośno obcasami, salutuje nam - nie po naszemu - całą dłonią:

- Zdrastwujtie!

Rosyjskie powitanie jest tak nieoczekiwane, że wszyscy po prostu kamienieją. Oficer spostrzega błąd, stroszy swój jasny szczeciniasty wąsik i pośpiesznie się poprawia. Jego drugie pozdrowienie brzmi już bardziej swojsko, ale również nie po polsku:

- Dobry dzień!

(...)

Babka jest podenerwowana. Na policzkach i obwisłym podgardlu ma już niebezpieczne wypieki, zwiastujące nieomylnie nadciągającą burzę. (...) Groźnym szeptem wyjaśnia majorowi z komendy miasta, że niepotrzebne jej są lekcje patriotyzmu. I bez pouczeń majora wie, że w czasie wojny przyjmowanie oficerów na kwatery jest obowiązkiem obywatelskim. Ale w żaden sposób nie może zrozumieć, dlaczego ma u nas mieszkać akurat oficer rosyjski - właśnie teraz, kiedy prowadzimy z Rosjanami wojnę...

Z kolei denerwuje się major Biłyk. Jaki znowu oficer rosyjski?! Co za fatalne mieszanie pojęć i narodów. To Białorusin z krwi i kości. Porucznik Szczepan - po białorusku Sciapan - Sawicki z Ochotniczej Dywizji Białoruskiej generała Bułaka-Bałachowicza. Starsza pani musiała chyba słyszeć o tej dywizji, piszą o niej teraz ciągle w gazetach. To nasi sprzymierzeńcy, pomagają nam bić bolszewików. Po wojnie chcą sobie stworzyć Królestwo Białorusi. Major nieoczekiwanie parska krótkim śmieszkiem. No, z tym Królestwem Białorusi to się jeszcze zobaczy...


...Opowiadanie niegdyś nielegalne, ale i dziś dotykające spraw niewygodnych. Całość można przeczytać tutaj.


17:39, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Wspólna historia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 sierpnia 2007
Druga Białoruś
Przeżywałam ostatnio zwątpienie w przyszłość tej drugiej Białorusi. Mniejszościowej - ba, niszowej! - kultury, w której rozmawia się po białorusku, w której ojczysta flaga jest biało-czerwono-biała, a godło to Pogoń. Widać to po ostatnich moich wpisach. Zakradła się myśl, że przyszłość należy do większości, do ludzi przekonanych, że Białoruś jest dzieckiem Związku Radzieckiego, wyrosłym na dobrodziejstwach kultury sowieckiej.

Aż dziś... po obejrzeniu tego teledysku odkryła się przede mną oczywistość:


Ta druga Białoruś jednak nie zginie, póki są tacy ludzie, jak artyści z NRM i póki są ich słuchacze. Ta kultura będzie żyć - póki NRM nagrywa nowe piosenki, póki niezależne teatry grają sztuki po domach, póki Twoserge publikuje swoje fotoreportaże.

To nie jest to samo, co wychodzenie na demonstracje, rozklejanie wlepek i przepychanki w partiach opozycyjnych. Demonstracje, wlepki, ulotki - to się kończy jak chwilowa młodzieńcza przygoda. Udzielanie się w wielkiej polityce - prędzej czy później kończy się kompromitacją. Wszystko to przemija wraz z klimatami politycznymi, ze zmianami w gospodarce, z układami mocarstw i sojuszy.

A kultura zostaje. Potrafi to wszystko przetrwać.

NRM śpiewa: "żyjemy jednocześnie w dwóch miastach". Na zewnątrz - rosyjskojęzyczno-sowiecki Minsk. Lecz białoruski Miensk żyje w sercach i głowach. Tego miasta nie można zrujnować ani zawłaszczyć.

20:55, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Odkrycia różne
Link Komentarze (2) »
środa, 22 sierpnia 2007
Zakazany teatr: 50 osób zatrzymanych
2serge podesłał mi linka do świeżej wiadomości:

Oddziały specjalne milicji urządziły obławę na "Wolny Teatr"
21:01, 22/08/2007

Funkcjonariusze pułku milicji do zadań specjalnych (dawny OMON) wdarli się do prywatnego domu w okolicach placu Bangolor w Mińsku, gdzie odbywało się premierowe przedstawienie białoruskiego "Wolnego Teatru" - sztuka Edwarda Bonda "11 koszul". Centrum prasowe Charter'79 zostało o tym powiadomione przez kierownika teatru Nikołaja Chalezina. Zatrzymano ponad 50 widzów spektaklu, w tym samego Nikołaja Chalezina, i jego żonę Natalię Koliadę, francuskiego reżysera Christiana Benedettiego, kierownictwo francuskiego teatru studyjnego i dwoje wykładowców jednej z holenderskich wyższych szkół teatralnych.

Obecnie milicja i OMON zaczynają wywozić ludzi samochodami na posterunek milicji - jakoby dla ustalenia tożsamości. Widzowie zostaną przypuszczalnie odwiezieni do komendy "Sowieckiej" w Mińsku.

"Autor sztuki Edward Bond decyduje się wystawiać ją tylko w nieformalnych miejscach dla widowni młodzieżowej. Sztuka opowiada o tym, jak przemoc unicestwia młodą indywidualność. Zrozumieliśmy, że teatr dziś jest oponentem władzy i sądząc po ilości funkcjonariuszy, którzy wdarli się na nasz spektakl, problemy z wolnością w państwie okażą się rozwiązane dopiero wtedy, gdy nasz teatr zostawią w spokoju" - powiedział Nikołaj Chalezin.

"Wolny teatr" jest niezależnym projektem teatralnym, który dziś wystawia swoje spektakle na prestiżowych scenach Europy, jest jednak zakazany w ojczystym kraju.

środa, 15 sierpnia 2007
Wojna polsko-bolszewicka na Białorusi
Dziś rocznica bitwy warszawskiej i naszego zwycięstwa nad wojskami sowieckimi.

Wojna polsko-bolszewicka 1919-1920 toczyła się na terytorium Białorusi i zakończyła się jej rozbiorem pomiędzy dwa państwa.

Białoruś wszak istniała - nie tylko jako terytorium zamieszkałe przez daną grupę etniczną, lecz jako młode państwo narodowe, starające się wybić na niepodległość. 25 marca 1918 Białoruś po raz pierwszy w historii (na krótko) ogłosiła niezależność - powstało wówczas państwo białoruskie pod nazwą Białoruska Republika Ludowa. Jednak wówczas na tym terytorium stacjonowały wojska niemieckie. Rząd młodej republiki działał w warunkach okupacji. Nie został poparty ani przez bolszewików ani przez Niemców. Państwo zostało uznane przez Litwę, Łotwę, Estonię, Czechosłowację, Finlandię,Czechy, Ukrainę i Turcję. Jak widać, nie przez Polskę.

Gdy z terytorium Białorusi wycofały się wojska niemieckie, sąsiedzi zaczęli traktować te tereny jak ziemię niczyją. Wojska polskie i rosyjskie buszowały po niej i co rusz staczały potyczki. Uznaje się, że wojna polsko-bolszewicka rozpoczęła się 14 lutego 1919 starciem koło miasteczka Mosty na Białorusi, lecz w rzeczywistości długo nie przybrała ona charakteru regularnych działań wojennych. Był to wciąż raczej szereg potyczek. Tymczasem 27 lutego 1919 bolszewicy wraz z białoruskimi komunistami powołali sowiecką Litewsko-Białoruską Republikę Rad, która jednak wkrótce (w sierpniu) została zlikwidowana przez ofensywę polską.

Obie strony starały się wyrwać sobie nawzajem jak najwięcej terenów, które oczywiście traktowały jak podbitą własność. Pewien mój znajomy - naukowiec, Żyd pochodzący z Białorusi - mówił mi, że jego dziadkowie, którzy podczas wojny mieszkali na białoruskiej wsi, opowiadali straszne rzeczy o zachowaniu Polaków: polscy ułani po wkroczeniu do wsi poobcinali mieszkańcom uszy.



Odznaka pamiątkowa "Pogoń"
uczestnika walk na froncie litewsko-białoruskim 1919-1920.

Polacy postanowili wykorzystać białoruskie oddziały wojskowe do walki z Sowietami: 23 lutego 1920 w Rydze przedstawiciele Polski i Białorusi podpisali umowę o charakterze konwencji wojskowej - o wspólnej walce z bolszewikami Wojska Polskiego i Białoruskiej Armii Narodowej. W ciągu kilku letnich miesięcy armia białoruska uczestniczyła w walkach polsko-bolszewickich, m.in. w świętowanej dziś Bitwie Warszawskiej.

Następnie doszło do rozejmu między Polską a Sowietami - i Białorusini przestali być Polakom potrzebni.

25 października 1920 dowódca Białoruskiej Armii Narodowej, gen. Stanisław Bułak-Bałachowicz, ogłosił przystąpienie do walki o niepodległą Białoruś. Przekroczył ze swoimi oddziałami wyznaczoną rozejmem granicę polsko-rosyjską. Mimo początkowych sukcesów, walka nie miała powodzenia. Armia białoruska powróciła na terytorium Rzeczypospolitej 4 grudnia 1920. Jej oddziały zostały w Polsce internowane.

Łupy wojenne podzielono: Białoruś została rozparcelowana pomiędzy Polskę i sowiecką Rosję.
11:09, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Wspólna historia
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 13 sierpnia 2007
Proste sposoby, jak nauczyć się białoruskiego
- Radzi na swoim blogu Zołak, polski Białorusin.

Już kilka osób mnie pytało, gdzie w sieci znaleźć kurs języka białoruskiego, albo czy są dobre podręczniki. Nie ma takiego kursu. Nie ma dobrych podręczników.

Ale od czego jest internet! Zołak podaje szereg recept na naukę przez sieć i nie tylko.

Na wszelki wypadek, nie próbujcie sprawdzać waszej znajomości białoruskiego w białoruskiej ambasadzie albo w rozmowie z białoruskim pogranicznikiem.

Uwaga! Śmiem twierdzić, że na początku podstawa to konwerter. Wklejamy do niego tekst w tej strasznej (zwłaszcza dla młodego pokolenia) cyrylicy - a otrzymujemy w alfabecie łacińskim. I od razu zaczynamy rozumieć!
23:57, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Odkrycia różne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 sierpnia 2007
W Mińsku kąpią się w fontannach
W Mińsku upał. Obywatele kąpią się w fontannach. Trochę dziwny zwyczaj... Jednak gazeta Salidarnaść zamieszczająca te zdjęcia nie wydaje się go potępiać. Przeciwnie - raczej aprobuje.










11:56, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Odkrycia różne
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2